Ludzie kina #4

Steven Spielberg- napędzany strachem.

Kolejny wpis z serii Ludzie kina. Tym razem przyjrzyjmy się reżyserowi takich filmów jak ,,Szczęki”, ,,Lista Shindlera” czy ,,E.T”. Mowa oczywiście o ikonie popkultury i genialnym reżyserze Stevenie Spielbergu.

Człowiek orkiestra

Ma na swoim koncie trzy oskary i 12 nominacji. Jest najbardziej dochodowym reżyserem w historii kina. Jego filmy zarobiły łącznie ponad 9 miliardów dolarów. Z rąk prezydenta Baracka Obamy otrzymał Prezydencki Medal Wolności czyli najwyższe odznaczenie cywilne w USA. Steven Spielberg jest bez wątpienia kimś więcej niż tylko reżyserem hollywoodzkich hitów. To człowiek instytucja. Jest on artystą, ikona popkultury i wyrocznią w świecie filmu. To on w dużej mierze odpowiadał za rozwój kinematografii latach 80 oraz za tworzenie nowego nurtu zwanego wówczas Kinem Nowej Przygody.

Początki

Urodzony w 1946 roku syn ortodoksyjnych Żydów, marzył o karierze filmowca już w wczesnej młodości. Swoje pierwsze filmy nakręcił kamerą 8 milimetrową. Już nawet jako 12-latek traktował swoją pracę bardzo poważnie. Po rozwodzie rodziców wraz z ojcem przeniósł się do Los Angeles. Chciał być bliżej filmowego świata Ameryki. Niepowodzeniem jednak okazały się jego starania o możliwość kształcenia w szkole reżyserskiej. Dostał się on natomiast na bezpłatny staż montażowni studia Universal. szybko udowodnił swój profesjonalizm przeskakując przez kolejne szczeble swojej kariery.

Pierwsze dzieła

Spielberg dostał szansę na profesjonalny reżyserski debiut filmowy, którego efektem był krótkometrażowy film Amblin. Potem 22-letni wówczas reżyser podpisał kontrakt z Universalem. Zrobił to jako najmłodszy reżyser w historii. Decyzja o rzuceniu studiów i rozpoczęciu pracy przy filmach telewizyjnych nie zajeła mu dużo czasu. Wśród tych filmów znalazło się jego dość głośny dzieło Pojedynek na szosie. Wreszcie zrealizował swój kinowy debiut pod tytułem Sugarland Express który mimo dość pochlebnych recenzji niestety okazał się klapą. To jednak nie zniechęciło za bardzo reżysera. Można powiedzieć że dodało mu sił przy zrealizowaniu dobrze nam znanej historii krwiożerczego rekina terroryzującego nadmorskie miasteczko. Dziś film Szczęki jest postrzegany jako klasyka amerykańskiego filmu grozy. Mało brakowało aby film ten zakończył dość wczesną karierę reżysera. Działo się tak ponieważ znacząco przekroczony budżet i przedłużające się zdjęcia spowodowały to, że studio chciało zamknąć produkcję. Spielberg postanowił zostać na swoim i wygrał. Film Szczęki w późniejszym czasie okazał się artystycznym i komercyjnym przebojem który na kilka lat zajął pierwsze miejsce wśród najbardziej kasowych filmów w historii kina. Doczekal się on kilku sequeli i niezliczonych naśladownictw. Film ten jeszcze bardziej podkreślił to że współpraca ze Spielbergiem jest gwarancją sukcesu.

Kino grozy z szczyptą pewności siebie.

Spielberg znany był z tego że zawsze szukał w kinie nowości. Zaliczały się do nich rzeczy mające za zadanie wstrząsnąć bohaterem. Jak sam wspominał:

,, Szukam rzeczy które mnie wystraszą. Strach jest moim paliwem. Docieram do punktu, w którym nie wiem co mam robić, i wtedy wpadają mi do głowy najlepsze pomysły. Pewność siebie jest i zawsze była moim wrogiem”

Reżyserowi czasami zdarzają się potknięcia ale większość filmów zrealizowanych pod jego okiem jest do dzisiaj znaczącymi pozycjami historii kinematografii. Najpierw dał się poznać jako twórca najwyższej jakości kina rozrywkowego . Mowa tu między innymi o takich filmach jak E.T, Park Jurajski czy chociażby uwielbiana seria przygód Indiany Jonesa. Coraz częściej przez jego twórczość przewijały się filmy o dość poważnej tematyce czy dotyczące ważnych światowych problemów takich jak: antysemityzm (Lista Shindlera), niewolnictwo (Kolor purpury, Amistad, Lincoln), wojną (Szeregowiec Ryan), terroryzm (Monachium), czy prawo do wolności i godności (Most Szpiegów). Przez te wszystkie lata reżyser zgromadził wokół siebie samych profesjonalistów z którymi stale współpracuje m.in. kompozytora Johna Willamsa czy polskiego operatora Janusza Kamińskiego. Ma on również swoich ulubionych aktorów którymi są Harrison Ford, T Hanks czy Mark Rylance.

Trochę czasu wolnego

Nasz reżyser oprócz kręcenia filmów oczywiście jest również wielkim fanem gier wideo. Do swoich ulubionych zaliczamy między innymi serię Medal of Honor. Jest on również kolekcjonerem twórczości amerykańskiego malarza Normana Rockwella. Do jego zamiłowań należy też kupowanie wszelkich filmowych memorabiliów. W jego zbiorach znalazły się między innymi saneczki ,,Różyczka” z filmu Obywatel Kayne. Poza tym angażuje się w akcję społeczne i charytatywne. Są to na przykład organizacje walczące o legalizację małżeństw jednopłciowych w USA. Założył on fundację Survivors of the Soah gromadzącą wspomnienia ocalałych z Holocaustu. Ale przede wszystkim cały czas namiętnie ogląda filmy. Do kina chodzi na najnowsze blockbustery. Natomiast w domu oddaje się bezgranicznie klasycznym tytułom filmowym (za film wszechczasów uważa Lawrence’a z Arabii).

To nie koniec..

W tym roku Steven Spielberg kończy 74 lata ale na emeryturę nie ma na razie zamiaru się wybrać. Ma wciąż nieokiełznana fantazje, ciekawość świata oraz uważa że ludzie w głębi serca są dobrze i zasługują na zaufanie. Wielu uważa że jego wiara w ludzkość może wydawać się dość naiwna ale podobno nikt tak nie potrafi opowiadać o tym jak on.

Steven Spielberg jest genialnym reżyserem z mnóstwem ciekawych i dobrze przemyślanych pomysłów. Każdy jego film i każdy kolejny był i jest odkryciem czegoś zupełnie nowego dla świata kina. Jest on mistrzem jeśli chodzi o ubieranie patosu w atrakcyjne szaty kina gatunkowego. Ciekawe czym ta głowa pełna pomysłów zaskoczy nas jeszcze w przyszłości. My tymczasem możemy delektować się jego filmami jednocześnie dając się porwać jego pozytywnej energii.

2 myśli na temat “Ludzie kina #4

Dodaj komentarz